BIAŁORUŚ 2016
Nasza Warszawa 223 i Volvo 240 przejechały po Białorusi około tysiąca kilometrów! Niemal połowa wyjazdu upłynęła nam w deszczu, a wycieraczki zaczęły dawać się we znaki już w Białymstoku. Jednak to przecież nic dla „gieroji”. Białoruś, to kraj tak bardzo nam bliski. Mamy wspólną historię, wspólnych wieszczów także mamy, a jest nim oczywiście Adam Mickiewicz. Wspólnych bohaterów również mamy, takich jak np. Tadeusz Kościuszko, a także wielu innych. Jednak w mniemaniu naszym polskim utarty został inny obraz tegoż państwa. Mówi się, że to kraj niebezpieczny, obcy naszej kulturze. W rzeczywistości miejsce pełne ludzi uczynnych i przyjaźnie nastawionych. Polecamy serdecznie gospodarstwa turystyczne, w których to zdarzyło nam się dwukrotnie nocować. Jest tam niedrogo, można zasmakować tradycyjnej kuchni białoruskiej, pójść do bani. Ale również centrum miasta w Brześciu przywitało nas przystępnymi cenami, gdzie wynajęliśmy apartament. Mińsku było już nieco inaczej. Noclegi i jedzenie są droższe, a w posiłkach już nie czuć tak prawdziwego smaku Białorusi, którego udało nam się zasmakować w mniejszych miejscowościach. Jednak tak, czy inaczej Białoruś warto odwiedzić, gdyż nie znam nikogo, kto by tam był i żałował.